środa, 11 marca 2015

"Na warsztacie bez zmian": płoty, ruiny, budowa ronhirrimskiej fortecy, kapitan kompanii Wilka

Witajcie! W drugim odcinku serii "Na warsztacie bez zmian", będącej prezentacją moich WiPów i ostatnio ukończonych projektów, mam Wam do zaprezentowania kilka nowych elementów terenowych oraz dowódcę mojego oddziału stworzonego do systemu LotR:SBG, na zasadach Battle Companies.

Prezentację zacznę od dość starego projektu, dopiero niedawno pomalowanego i wykończonego. Jako ,że mam tendencję do zaczynania i porzucania zaczętych przedsięwzięć, za punkt honoru uznałem dokończenie lub rozebranie wszystkich zalegających w moich szafkach konstrukcji. Do pozytywnych skutków, poza powiększeniem mojej kolekcji makiet, zaliczam drastyczny wzrost ilości przestrzeni mieszkaniowej, jaką dysponuję ;).




Historia tego skromnego żywopłotu jest podobna jak ta dotycząca ruinki i sięga zamierzchłych czasów, kiedy zaczynałem przygodę z moim hobby. Płotki powyżej to nowe twory - osłon  i przeszkadzajek na polu bitwy nigdy za wiele.


Powyżej widzicie konwersję modelu wojownika Rohanu będącą zalążkiem mojego oddziału w LotR: Battle Companies. Jest to skirmish na zasadach LotR:SBG który, de facto, sam jest skrimishem. Orginalny model możecie zobaczyć poniżej. 



I na koniec przedstawiam kolejny reaktywowany projekt tj. zalążek ronhirrimskiej fortecy.


niedziela, 1 marca 2015

Jak pomalować... wiejską chatę?


W poprzednim poście przedstawiłem Wam, jak zbudować pokrytą strzechą, drewnianą chatę. Dziś zaprezentuję jak taką chatę pomalować. W tym projekcie wykorzystałem farby akrylowe trochę tańsze i sprzedawane w większych ilościach niż te, których zazwyczaj używa się w modelarstwie, jednak poniżej znajdzie się także lista podobnych farb według palety Vallejo. Tak więc, enjoy!

Do pomalowania chaty wykorzystałem (w nawiasie paleta Vallejo Model Color):
-Raw Umber z Reeves (odrobinę ciemniejszy Leather Brown),
-Yellow Ochre z Reeves (Gold Brown/Vomit Brown)
-Naples Yellow z Reeves (Bone White)
-Oxide Black z Amsterdam (Negro Black)
-Titanium White z Reeves (Offwhite)
-pigment Ugier Żółty z Szmal (Light Yellow Ochre)

Krok 1
Po spodkładowaniu na czarno, całą makietę pokrywamy farbą Raw Umber.

Elementy drewniane
Krok 2
Wszystkie elementy drewniane intensywnie drybrushujemy mieszaniną Raw Umber i szarości Basalt Grey z Vallejo Model Colour).

Krok 3
Nieco delikatniej malujemy suchym pędzlem powierzchnię, wykorzystując poprzednio wykorzystaną mieszaninę z dodatkiem Naples Yellow w stosunki 1:1.

Krok 4
Bardzo delikatnie drybrushujemy powierzchnię za pomocą Naples Yellow.

Krok 5
Korzystając z pigmentu Ugier Żółty pokrywamy dolne partie makiety co ma imitować brud i kurz. Należy pamiętać o pokryciu modelu lakierem po skończeniu malowania w celu utrwalenia pigmentu.

Strzecha
Krok 6
Strzechę drybrushujemy mieszaniną szarości i Raw Umber w taki sposób, aby pierwotny kolor pozostał jedynie z najgłębszych zakamarkach.

Krok 7
Następnym krokiem jest wykorzystanie mieszaniny Raw Umber z Yellow Ochre w proporcji 1:2.

Krok 8
Delikatniejszym niż poprzednio drybrushem malujemy strzechę wykorzystując czyste Yellow Ochre.

Krok 9
Aby stworzyć przyjemne przejścia kolorów po raz kolejny wykorzystujemy mieszankę, tym razem Naples Yellow i i Yellow Ochre.

Krok 9
Na sam koniec kilka delikatnych pociągnięć suchego pędzla z Naples Yellow.

Wykończenie i podsumowanie
Teraz, gdy większość pracy za nami, możemy zająć się poprawkami. W moim przypadku do poprawy były kalenice, które zabrudziły się podczas malowania strzechy. Pomalowałem także metalowe elementy takie jak gałki przy drzwiach czy uchwyt na pochodnię, wykorzystując najpierw Gun Metal+Negro Black, następnie czyste Gun Metal, i na koniec washując to za pomocą Nuln Oil. Ostatecznie makieta prezentuje się tak:

Na koniec tradycyjnie zachęcam do rzucenia czasem okiem na mój blog, albowiem narodził się w mojej głowie projekt dwupiętrowej stodoły stanowiącej doskonały "punkt ogniowy" dla łuczników, którym to na pewno podzielę się z Wami. Do przeczytania!


czwartek, 26 lutego 2015

Jak zrobić... wiejską chatę?

Cześć, w kolejnej notce przedstawiam Wam proces produkcji wiejskiej chatki, którą niedawno ukończyłem. Nie jest to nic szczególnie skomplikowanego aczkolwiek wydaje mi się ,że ostateczny efekt jest zadowalający i po pomalowaniu, które znajdzie się zapewne w następnym wpisie, budynek będzie się świetnie prezentował na polu bitwy. Jest to raczej fotorelacja niż poradnik, jednak mam nadzieję ,że może być dla kogoś inspiracją do zbudowania czegoś samodzielnie. Jeżeli jesteście niesystematycznymi i zapominalskimi niechlujami takimi jak ja, spójrzcie koniecznie aby zawczasu zostać ostrzeżonym przed wszystkimi możliwymi błędami, jakie popełnić możecie.

Do budowy wykorzystałem:
-klej cyjanoakrylowy;
-klej wikol;
-karton;
-balsę 3mm;
-green stuff;
-futro.

Krok 1

Wszystko wymaga planu. Czerpiąc inspirację z gry Mount&Blade, gdzie znalazłem wiele ślicznych modeli najróżniejszych budynków, naszkicowałem koncepcyjny rysunek mojego projektu.
W orginale była to kryta strzechą chata zaopatrzona w dwie dobudówki. Przystosowawszy wymiary o wymagań gry bitewnej w skali 28 mm określiłem długość całości na 16 cm, z czego każda z przybudówek ma długość 4 cm. Szerokość domu i szopki do niego przyległej to 8 cm, jednak szerokość jednego z boków jest większa o 1 cm ze względu na przybudówkę. Wysokość domu to 7,5 cm na kalenicy i 4,5 cm przy okapie. Analogicznie, wysokość szopki to 3 cm i 4,5 cm.
W ostatecznym rozrachunku liczby te wzrosną ze względu na pokrywający szkielet budynku materiał.
W przeciwieństwie do mnie, nie zapomnijcie o podstawie.
Na kartonie  wyrysowałem elementy (dwukrotnie, bo musiałem się pomylić) i zabrałem się za ich wycinanie.

Krok 2
Po wycięciu wszystkich elementów przykleiłem je do podstawy. Klej cyjanoakrylowy ze względu na szybkość schnięcia był tutaj oczywistym wyborem.

Poniewczasie zorientowałem się ,że w przyklejonym elemencie nie ma otworów na drzwi i okna. Proponuję Wam wyciąć je najpierw, tak będzie łatwiej.
Konstrukcja dachu, choć prosta, została pozostawiona na koniec. Dzięki temu miałem łatwiejszą pracę. Gdy już wszystkie elementy zostały przyklejone czas na kolejny etap.

Krok 3
Audycja zawiera lokowanie produktu ;)
Z balsy o grubości 3 mm wyciąłem deseczki o szerokości 0,5 cm...

...a następnie przykleiłem je na całą powierzchnię budynku. Istotne jest, aby deski miały różną długość i zachodziły na siebie tak, jak cegły. Będzie to wyglądało zdecydowanie bardziej realistycznie niż jednolita ściana desek od krawędzi do krawędzi.
Po wyschnięciu kleju dodałem coś w rodzaju belek konstrukcyjnych widocznych na zdjęciu...

To trzeba będzie chyba jeszcze poprawić ;)
...a także szczegóły, takie jak pochodnię przy drzwiach czy gałkę do ich otwierania.
Na koniec przeciągnąłem długopisem po łączeniach desek tak, aby wyżłobić wyrażne linie podziału i nadać im nieregularności.

 Krok 4
Z prochu powstałaś, w makietę się obrócisz, nutrio.
 Gdy bryła budynku jest już gotowa, przyszedł czas na dach. Wyciąwszy z kartonu spady dachu, przykleiłem je, zaś na łączeniu dodałem belkę konstrukcyjną. Ze skóry nutrii (należy wybrać takie futro, które ma odpowiednią długość włosia. Ja wykorzystałem dostępne mi futro tego wielkiego szczura) wyciąłem odpowiednie płaty, przykleiłem i pokryłem całość wikolem.

Krok 5
Budowa jest niemal skończona, nadszedł czas na poprawki i wykończenie.Po wyschnięciu kleju przystrzygłem włosie w miejscu, gdzie ma być okap. Dodałem belki pokrywające kalenicę boczną,
progi przy drzwiach oraz uzupełniłem dziury czy to w strzesze, czy w deskach pokrywających ściany.




No o i to by było na tylę, jeżeli chodzi o samą budowę wiejskiej chaty. Powyżej dodałem zdjęcie, aby zobrazować skalę w jakiej wykonany jest budynek. Aby go pomalować, muszę się zaopatrzyć w bardziej ekonomiczne przy takich działaniach farby, niż te z Vallejo. Mam nadzieję ,że zmobiolizuję się aby wedle tradycji rozpisać etapy malowania. Do przeczytania!



wtorek, 10 lutego 2015

Jak zrobić... prosty murek?

Witajcie po długiej przerwie! Chciałbym zaprezentować Wam sposób na konstrukcję prostego, kamiennego muru. Ten element makiety wykonałem w skali 28mm, dedykowanej grom ze stajni Games Workshop, jednak łatwo można przystosować go do każdej innej skali i gry. Bez przedłużania zbędnego wstępu, zapraszam.

W celu wykonania makiety potrzebujemy:
-klej cyjanoakrylowy typu "Kropelka";
-klej wikol;
-płyta piankowa;
-tektura;
-piasek;
-trawka elektrostatyczna;
farby: żółta, biała, czarna, szara;
-gąbka;
-balsa;

Krok 1
Z płyty piankowej wycinamy dwa prostokąty o wymiarach 10x2cm i 12x2cm.


 Krok 2
Na krótszym z prostokątów rysujemy wzór cegieł. Każda z nich ma wymiary 1x0,5cm. Należy pamiętać, aby cegły zachodziły na siebie.


Krok 3
Jeżeli pragniemy, aby w naszym murze były szczerby, wycinamy część z cegieł, tak jak na zdjęciu.


Krok 4
Z tektury wycinamy prostokąciki o wymiarach 1x0,5cm, które przyklejamy na wyrysowanych polach oraz na górze i po bokach do płyty piankowej. Od czasu do czasu warto któreś z pól pozostawić puste, co uwypukli fakturę kamieni. Mur przyklejamy do podstawki, pozostawiając po bokach centymetr marginesu.


 Krok 5

Zaokrąglamy kąty podstawy i ścinamy jej boki. Pokrywamy ją wikolem, następnie piaskiem, a na nim za pomocą kleju cyjanoakrylowego mocujemy cegiełki z balsy. 

Krok 6
Całość makiety podkładujemy czernią, aby uwypuklić kontrasty.

Krok 7

Mur intensywnie traktujemy drybrushem szarym kolorem. Ja wykorzystałem Basalt Grey,


Krok 8

Mieszaniną Basalt Grey i bieli w stosunku 1:1 stosujemy delikatniejszy drybrush.


Krok 9 

Ostatnim krokiem jest bardzo delikatny drybrush bielą.


Jeżeli chcemy nadać więcej głębi malowaniu, możemy zwashować czernią (farba+woda+płyn do mycia naczyń) ,a następnie powtórzyć kroki 7-9. Dodajemy także kilka plam washu sepia, by oddać efekt kurzu i brudu. Murek wymaga wykończonej podstawki, jak ją zrobić dowiecie się stąd: http://archenemyminis.blogspot.com/2014/12/jak-zrobic-polna-podstawke.html. Wkleiłem  na nią kępkę trawki elektrostatycznej imitującej kwiaty oraz gąbkę imitującą mech. Przepis jest prosty. Przyklejamy gąbkę klejem cyjanoakrylowym, a następnie odrywamy ją. To co pozostało, po prostu malujemy.
Murek skończony, zaś płotki, bagna, wzgórza i kępy zarośli już się robią, więc zachęcam do obserwowania bloga. Do przeczytania!