sobota, 3 stycznia 2015

"Na warsztacie bez zmian": Abbadon the Despoiler


Witajcie! Po dość długiej przerwie pragnę Wam pokazać moje najnowsze dziecko - Abbadona Profanatora. Jest względnie skończony, lecz nie jestem do końca zadowolony z efektu jaki uzyskałem i model wymaga jeszcze kilku poprawek.
Do oddania metalu wykorzystałem farbę Chainmail Metal, mieszaną w odpowiednich proporcjach z czernią, oraz wash Nuln Oil. Hełm Salamandry na kolcu to Cam Olive Green oraz Moon Yellow, zaś złoto malowałem farbą Old Gold, przyciemnianą czernią i rozjaśnianą Chainmail Metal. Wykorzystałem do tego także Nun Oil. 

 Czaszki to kombinacja Leather Brown, Agrax Earthshade oraz bieli. Szata w kroczu Króla Chaosu to washowana biel.
Niezwykle denerwuje mnie prymitywne malowanie czerni, ograniczające się wyłącznie do hightlightingu krawędzi. Nie oddaje to rozbłysków światła doskonale widocznych na czarnych powierzchniach. Aby uzyskać ten efekt, nie posiadając aerografu, pomalowałem wypukłości pancerza najpierw mieszaniną Basalt Grey i czerni, zaś następnie samym Basalt Grey. Aby przyciemnić kolor i wygładzić przejścia wykorzystałem Nuln Oil.

 Abbadon jako wybraniec bogów uchronił się od mutacji poniewierających innych Marine, dlatego chciałem oddać jego twarz jako bladą, lecz jednocześnie ludzką. Jest to mieszanina 2:1 bieli i Dwarf Flesh, washowana Agrax Earthshade i rozjaśniana bielą.
Czerwień kity to Sandal Red z palety Polycolor, washowane Nuln Oil i rozjaśniane.
Ostrze szponu oraz miecz zostały zwashowane czerwienią, aby oddać ich demoniczny charakter. Jest to jeden z elementów który mi nie odpowiada i w przyszłości będzie on niebieski.
Na koniec pragnę zachęcić was do wyrażania opinii i komentowania. Mam nadzieję, że już niedługo pojawią się koleje artykuły i efekty moich prac.